czwartek, maja 17, 2007

powrot z malborka





wracając zatrzymaliśmy się przy moście na wiśle, jeszcze przed zjazdem na drogę łódź-gdańsk. niesamowita przestrzeń i jakaś taka dziwna pogoda, nietypowe swiatlo.

3 Comments:

Blogger Andrzej said...

reka ci sie trzesla czy te mosty/poręcze/drogi to tak z natury powykrzywiane?

20:21  
Blogger A. said...

smutek i nostalgia, a lato!! przystojniakow w kapielowkach prosze!

12:44  
Blogger Snuja said...

a ja niestety wczoraj w malborku nie mialam aparatu. a szkoda... taranujace zamek stada bachorow byly calkieminteresujace...

13:17  

Prześlij komentarz

<< Home